Uroda i przemijanie

Przydatne artykuły: | |

Chyba nic tak nie przeraża osób skrupulatnie dbających o swój wygląd jak przemijanie. To słowo wywołuje u nich dreszcze i obawy, że oto już się dzieje, trwa, postępuje, bezlitosne… przemijanie… Na to nie pomoże żaden krem ani balsam, żadne cudowne „pigułki odmładzające”, ani nawet zdrowe odżywianie. I tego ładnego i tego brzydkiego, i zadbanego, i zapuszczonego, i nawilżonego, i wyschniętego dopadnie przemijanie. Wówczas to gaśnie blask cery i włosów, klapnie jędrność ciała i trzeszczą, niegdyś śmigające na bieżni, stawy. Wtedy to właśnie wyłazi też z człowieka nieśmiertelna uroda lub jej brak. Zgorzkniali zazdrośnicy zmatowieją niczym papier ścierny, „szczury” ze słynnego wyścigu po karierę zmatowieją niczym szare mydło, egoiści skurczą się jak suszone śliwki, zbotoksowane gwiazdy zgasną niczym spalone żarówki. Za to bezdomny pan Mietek dokarmiający koty wyżebranych jedzeniem nadal będzie błyszczał swoim człowieczeństwem, wszystkie „Janiny Ochojskie” rozświetlą miłością gruzy poległej urody. Z popiołów doczesnego piękna wyłoni się piękno nieśmiertelne – dobro. Ono jest tutaj cały czas i jeśli chcemy z niego uszczknąć, musimy tylko je dostrzec, dotknąć i przekazać ten dotyk dalej.

Ciekawe strony: | |