Mity na temat urody

Przydatne artykuły: | |

Mogę powiedzieć tylko o tych mitach, które samej udało mi się, celowo lub przypadkowo, obalić. Na pewno nie jest konieczne codzienne wklepywanie kremu nawilżającego. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Im bardziej regularnie go wsmarowujemy, tym większej ilości on się domaga, a im więcej, bądź co bądź, tej chemii tym mniej pozytywnego działania. Dlatego najlepiej używać kremu wtedy, gdy czujemy, że cera jest sucha lub gdy wychodzimy na słońce. To samo jest z balsamem. Jeśli skóra nie jest przesuszona to po co ładować w nią ten towot? To jej ciąży, zbytek łaski. Balsamujmy się po kąpieli słonecznej, po goleniu, ewentualnie raz na dwa tygodnie. Jak przyzwyczaimy skórę do balsamu, będzie „na głodzie” coraz częściej, aż nam nie starczy balsamu, czasu, pieniędzy i cierpliwości by ją „karmić”. Bez sensu. Wcale nie trzeba używać pianki, kremu czy innego drogiego diabła, aby ogolić kończyny dolne. Wystarczy nóżki namydli lub nawet pojechać im maszynką na sucho. Przeżyją. Oczywiście później trzeba je posmarować małą ilością czegokolwiek na tą okazję przeznaczonego. Podobnie szkodzą zbyt regularne peelingi. Wystarczy raz w miesiącu, a nie raz w tygodniu, jak nam tłuką w te głowy. Nadmiar osłabia barierę ochronną cery i niszczy ją.

Ciekawe strony: | |