Ile czasu dla urody?
Przydatne artykuły: | |Oglądam czasem, chcąc nie chcąc, reklamy kosmetyków, zdarza mi się zerknąć na program dotyczący pielęgnacji urody, jak i „luknę” w czasopiśmie na artykuł na ten temat. Za każdym razem zadziwia mnie długość i nuda treści w nich zawartych. Jeszcze bardziej zadziwia mnie ogromna liczba pań i, o zgrozo, panów, chłonących wiedzę na ten temat. Są tak zafascynowani tematem jakby od tego zależało ich życie. Co więcej poświęcają bardzo dużo cennego czasu na zbieranie informacji dotyczących dbałości o wygląd. Jednak prawdziwy szok wzbudza we mnie ilość czasu, które kilka znanych mi osób poświęca swojej urodzie. Ludzie!!! Czasami to jest kawał doby. W czasie, gdy moja przyjaciółka nakłada peelingi i maseczki, następnie klepie te balsamy i inne mazie, ja zdążyłam „przelecieć” Duży Format, wyczochroć, wyczesać i znów wyczochrać mojego piesula, przejechać się rowerem i wykąpać (tylko wykąpać, bez paćkania się w maściach). Fakt, ona ma lśniącą cerę, ja mam szorstką, ona ma lśniące włosy, ja jestem poczochrana jak moja psina, ona ma gładką skórę 24 ha, ja non stop mam jeżyczka na nogach. Ale czy warto poświęcać tą bezcenną godzinkę na wcieranie balsamu, skoro w tym czasie mogę pogapić się w gwiazdy albo pobiegać z psami po łące?
Ciekawe strony: | |